|
michuk @ 31 marca 2008 - 4:30 po południu #
“obsługę SIO” SIO akurat dostępne jest zarówno dla Windows jak i Linuksa. O resztę spytam mamę/nauczycielkę.
funnyme @ 31 marca 2008 - 4:48 po południu #
Przynajmniej wiadomo, czemu stawiają opór.
Spider @ 31 marca 2008 - 8:43 po południu #
Problem tkwi w zamknietosci oprogramowania narzucanego przez kuratorium. Gdyby powstaly projekty otwarte, nie bylo by problemu z kompatybilnoscia. 3mam kciuki za WIOO!
cytrynek @ 31 marca 2008 - 8:52 po południu #
Niestety moim skromnym zdaniem należy się skupić nad oprogramowaniem dla pracowni komputerowych ponieważ jeżeli chodzi o oprogramowanie administracyjne tutaj raczej Linux nie ma szans. Po drugie pozostaje także aspekt ludzki - zdolności douczania się pracowników placówki (z doświadczenia wiem, że nie jest to łatwe). Po trzecie jeżeli nawet powstało by odpowiednie oprogramowanie dla szkół wydanej na licencji GPL lub pochodnej to należałoby utworzyć swoistego “call center” dla użytkowników programu - co jest oczywiście związane z opłatami. Po czwarte problem przenośności danych. Wspomniany Vulcan działa na Microsoft SQL. Co prawda istnieje możliwość eksportu ale mimo wszystko, jeżeli tego problemu nie będzie można rozwiązać wówczas nie możliwa będzie przesiadka ponieważ wiem, iż jest to ogrom danych. Tak więc jak widzicie problem jest wielopłaszczyznowy. Jeżeli takowy produkt powstanie to wydaje mi się, że są spore szanse. Może oprócz projektu “Wolne podręczniki” powinien powstać projekt “Wolne Oprogramowanie dla Szkół”.
Michał Olber @ 31 marca 2008 - 9:52 po południu #
Znając ułomność sporej liczby informatyków w szkołach, ciężko będzie cokolwiek zrobić. Ja np. w gimnazjum i liceum nie miałem ani razu wspomniane o Linuksie. Coś tam od znajomych słyszałem, ale też nikt z nich się nie pochwalił tym na lekcji informatyki, bo po co??
Krzysztof R. @ 31 marca 2008 - 10:12 po południu #
Dokładnie się z tobą zgadzam. Mamy “bandę debili” bo co niektórzy informatycy w szkołach to nawet Windowsami nie umieją się porządnie posługiwać.
lukasz.n @ 31 marca 2008 - 10:36 po południu #
Bardzo proszę o bardziej stonowane wypowiedzi. Szanuję prawo każdego do wypowiadania swojego zdania, ale są lepsze sposoby wyrażania dezaprobaty wobec różnego rodzaju zjawisk, czy faktów, niż obrażanie innych (pomijam, że obraziliście także tych nauczycieli, którym się chce i którzy uczą korzystając z różnego oprogramowania). Uprzedzam więc, że kolejne posty z epitetami w stylu “banda debili” będa usuwane.
Beorn @ 31 marca 2008 - 10:58 po południu #
Z takimi wnioskami to trochę ostrożnie bo mogą być trochę krzywdzące mimo dyplomatycznych określeń typu “sporej liczby”, “co niektórzy”. Patrząc od strony nauczyciela w szkole średniej chciałbym się podzielić kilkoma spostrzeżeniami: 1. Jeszcze do niedawna przy zdawaniu matury z informatyki osoba, która wybierała Linuksa, jako pakiet biurowy musiała używać komercyjnego Staroffice’a (dyrektor CKE to narzuca odgórnie). W takim przypadku nie było możliwości przygotowywać uczniów do egzaminów maturalnych korzystając z Linuksa (szkoła sama nie kupi Staroffice’a, a Windowsa+MSOffice miała finansowanego z zewnątrz więc “niby za darmo”). Na szczęście teraz to się zmieniło i pod Linuksem jest OpenOffice+MySQL. Ale to dopiero ostatnie 2 lata. 2. Linuksa uczniowie musieliby się uczyć od nowa. Niby nic w tym złego, tylko że wtedy nie ma możliwości czasowej na zrealizowanie programu nauczania. Sama nauka podstaw Linuksa zajęłaby za dużo czasu. Wniosek z tego taki, że Linux musiałby być wprowadzony we wcześniejszym etapie (gimnazjum), tak żeby w szkole średniej była jego kontynuacja. Ktoś pewnie powie - zrobić więcej godzin informatyki / TI, owszem ale wtedy ciekawe kto za te dodatkowe godziny zapłaci nauczycielom - organom prowadzącym nieśpieszno do tego. Wprost przeciwnie swego czasu były pomysły żeby zmniejszyć ilość technologii informacyjnej do 1 godziny w tygodniu - po prostu rozpacz. 3. Podręczniki w ogóle nie są przygotowane pod kątem użycia różnych systemów operacyjnych. Wszędzie przykłady z użyciem oprogramowania komercyjnego - jak wytłumaczyć uczniowi że połowę książki może wyrzucić do śmieci bo i tak będzie się uczył czegoś innego? 4. Ostatnia rzecz jest zapewnie zależna od prestiżu szkoły i jakości naboru a są nią sami uczniowie. Dzisiejsza młodzież bardzo często wcale nie jest zainteresowana nauką czegoś nowego (oczywiście nie wszyscy, ale z własnego doświadczenia śmiało powiem, że około połowa ludzi). Tak naprawdę chcą “zaliczyć materiał” jak najmniejszym kosztem a więc najlepiej używając tego co już używali dotychczas (Windows/MSOffice). Dla mnie sporym sukcesem jest to że ZMUSIŁEM uczniów do używania OpenOffice’a - dosłownie zmusiłem bo większość wolała MSOffice, a zalety OpenOffice’a zaczęli ludzie zauważać dopiero po dłuższym czasie. Jak więc sobie można wyobrazić pracę w Linuksie. Jak uczniom się nie chce (większości) to dlaczego nauczyciele mieliby chcieć. Tak więc nie musi to być kwestia wiedzy nauczycieli, ale bardziej przyzwyczajeń ludzkich. Ja na razie w szkole z Linuksem wszedłem na kółko informatyczne i to wystarczy. Przynajmniej tam wiedzę zdobywają uczniowie rzeczywiście zainteresowani tematem. Może kiedyś zrobię eksperyment z LiveCD w jednej klasie przez rok ale rewolucji nie planuję. I podejrzewam że podobnych mi nauczycieli znajdzie się wielu.
pinochet @ 31 marca 2008 - 11:33 po południu #
Zawsze mozna zainstalowac ubuntu … ktore od uzytkownika nie wymaga wiedzy ogolnej o linuksie tak jak windows nie wymaga aby uzytkownik wiedzial co to FAT/NTFS, co to jest karta sieciowa, itp, itd … z drugiej strony warto nauczyc ludzi ze praca informatyka to takze praca, za którą nalezą mu sie pieniądze, dlatego podkreślam (i celowo nie uwzględniam tu alternatywy) powinnismy uzywac legalnych WINDOWSÓW ;] łatwo tanio i przyjemnie … jak pokazuje historia ludzie wybierają rozwiązania komercyjne prawie nigdy najlepsze( N-K.pl, GG, windows, IE)
Jan Koprowski @ 1 kwietnia 2008 - 7:33 przed południem #
Jestem informatykiem (nie - nauczycielem informatyki), który bierze udział proces w informatyzowaniu szkoły od kilku lat. Miałem styczność z wymienionym oprogramowaniem. 1) “Z rozmowy wynikało, iż ów zestaw oprogramowania sprawia kłopoty nawet w systemach MS”. Ciekawe z jakim konkretnie bo ja na przykład oprogramowanie firmy Vulcan uważam za zrobione kapitalnie. Pomoc techniczna jest genialna, program i możliwością są bardzo elastyczne i nawet najbardziej wymyślne zachcianki dyrektora ze słuchawką w ręku i pomocą techniczną po drugiej stronie dało się rozwiązać. Z aplikacją nie ma żadnych problemów - naprawdę. 2) Pewne oprogramowanie jest rzeczywiście obowiązkowe w szkołach, ale … Vulcan - czy jest obowiązkowy ? Od kiedy (chyba, że ja czegoś nie wiem). 3) Panowie ! NAJWAŻNIEJSZA sprawa. Na jakich komputerach używa się SIO, Hermesa, Vulcana ? W pracowni szkolnej czy u sekretarki, księgowej, wicedyrekcji ? No właśnie ! Nikt nie będzie używał Hermesa na kompyterze w pracowni… Linuks ma pełne prawo bytności w pracowniach komputerowych - ale nikt nie wciska go do sekretariatu, księgowości czy dyrekcji … Czytam w internecie nagłówek i komentarz do artykułu na portalu z Newsami i mnie szlak trafia. Środowisko Open-Source znowu rozdmuchało problem … a tak naprawdę problemu nie ma. Oprogramowanie dla szkół pod Windows jest na komputerach administracji szkolnej nie uczniów i uważam, że to dobrze, że tak jest bo żadna sekretarka ani księgowa przeciętnie będzie pracowała zawsze na Windowsie, nigdy na Linuksie. Takie ma wykształcenie i idąc do pracy na takie coś przystanie. To samo sekretarka czy wicedyrekcja/dyrekcja. A uczniów można uczyć Linuksa i żadne oprogramowanie dla szkół tego nie zmieni.
Loki @ 1 kwietnia 2008 - 2:46 po południu #
Środowisko Open Source nie rozdmuchuje problemów. Stara sie znaleźć odpowiednia alternatywę, i jeżeli takowej nie da sie wprowadzić dąży do zmiany sytuacji. W pracowniach komputerowych wprowadzić GNU/Linuksa nietrudno. W codziennym użytkowaniu praktycznie nie ma różnic, a niektóre czynności są bardziej intuicyjne. A administracja takiego Ubuntu, czy Suse problemów sprawiać nie powinna. Po za tym bez obaw, zdominujemy cały świat informatyczny i to w przeciągu tego miesiąca. Ba co ja pisze, do jutra GNU/Linux będzie obecny na 90% polskich komputerów
Jan Koprowski @ 2 kwietnia 2008 - 11:43 przed południem #
Nagłówki newsów i skandaliczny ton w nich zwarty - to dla mnie rozdmuchiwanie. Poza tym jak napisałem nie ma problemu - administracja szkolna używa Windowsów - cała reszta Linuksa i wszystko działa.
lukasz.n @ 2 kwietnia 2008 - 12:23 po południu #
Ojej -jak ostro. To ja może wytłumaczę, że nagłówki mają zachęcić do przeczytania tekstu, staram się więc ująć w nich to, co w tekście może być potencjalnie najbardziej interesujące (to przecież nie pierwszy tekst - napisałem ich na tę stronę już ok 150). Faktem jest, że na opisanej wyżej prezentacji po raz pierwszy tak wyraźnie wypowiedzieli się sami nauczyciele i wyjaśnili, jak oni widzą problem. Myślę, że dla każdego jest oczywiste, że ile osób, tyle zdań na dany temat, więc nie jest to głos całego środowiska. Niemniej argumenty uważam za interesujące, a dyskusja, która się wokół tego tematu wywiązała potwierdza, że jest tak w istocie. Zapewniam, że niczego tutaj nie rozdmuchujemy - proszę zwrócić uwagę, że charakter tej strony jest bardzo spokojny i wyważony. Nie napadamy też na nikogo, ani nie staramy się z niczym walczyć. Celem kampanii jest uzupełnienie edukacji o wartość dodaną w postaci wiedzy o wioo. Kibicujemy temu (podobnie jak wielu ludzi, którzy nas w tym działaniu wspierają) i jeśli pojawiają się problemy, dyskutujemy o tym, jak je rozwiązać - to wszystko. A problem obawiam się jednak istnieje. Bo niezależnie od tego, czego używa administracja szkoły (co zresztą nie jest zupełnie obojętne w sytuacji, gdy rekrutacja do wielu szkół jest prowadzona za pomocą internetu), nadal w znakomitej większości szkół żaden uczeń o linuksie na lekcji nie usłyszy. A powinien! Odpowiedz
|
|