Kategoria: ( Aktualności) Autor: lukasz.n Data 25 stycznia 2008
Dziś nietypowo. Nie będzie relacji z prezentacji, nie będzie nowych zdjęć ani sylwetki Wolontariusza, nie przybędzie nam też niestety żaden patron medialny. Co zatem będzie?
Słowa krytyki pod adresem prezentacji. I… słowa polemiki pod adresem krytyki:) Ale od początku. Oto co nt. prezentacji w swojej szkole napisał Michał Belka:
“Na ten dzień czekałem od kiedy odnalazłem akcję WiOO w Szkole – prezentacja w mojej szkole. Staram się na własną rękę ewangelizować i nawet się okazało, że jestem dość znany (ludzie, których nie znam, do mnie podchodzą i pytają czasem o coś z Linuksem czasem coś ogólnie komputerami) więc chyba nie jest źle, ale mimo wszystko to nie to samo, co profesjonalna prezentacja. Doczekałem się – misjonarze przybyli! Muszę jednak powiedzieć, że trochę się rozczarowałem :(
Trochę pozytywnego :)
Na początek może kilka pozytywnych aspektów prezentacji, gdyż takie niewątpliwie były :)
Po pierwsze szkoła. Nauczyciele i dyrekcja ocenili prezentację zdecydowanie lepiej, niż uczniowie (przynajmniej ci, z którymi rozmawiałem) i najprawdopodobniej, a ja się postaram, żeby na pewno, oprogramowanie będzie wykorzystane w komputerach, ale dopiero na nowych, więc za jakiś czas. Zdecydowanie uważam to za największy plus prezentacji. Kompetencji aktualnych nauczycieli nie sprawdzałem dokładnie, ale zdają sobie sprawę z tego, czym jest OpenSource (moja była nauczycielka zdaje się sama używa(ła) OpenOffice’a), więc gdy Linux się już pojawi, nauczyciele powinni wiedzieć, co i jak zrobić – ale mimo wszystko myślę, że dobrym pomysłem byłaby akcja szkolenia nauczycieli – najlepiej darmowa.
Kolejna z pewnością pozytywna sprawa to pokazanie uczniom, kolejny raz, Linuksa. Niezależnie od tego, jak uważnie słuchali i jaka jest ich ocena prezentacji teraz wiedzą, że jest coś innego i jak to wygląda. Więc nie był to na pewno czas stracony, choć mógł być lepiej wykorzystany.
Jeśli chodzi o samych Prezenterów to, moim zdaniem, pokazali, że wiedzą o czym mówią, że się faktycznie tym interesują i że nie przyszli po prostu odwalić na zaliczenie, ale faktycznie chcieli nam coś przekazać (choć niestety słyszałem też komentarze odwrotne). Jest to zdecydowany plus.
Nie było jednak aż tak różowo :(
Tym razem od Prezenterów zacznę. Choć było widać, że wiedzą o czym mówią to również było widać, że jest to ich pierwsza prezentacja. Przez to momentami wyglądało to faktycznie jakby chcieli to po prostu „odbębnić”, choć to jest raczej kwestia wprawy w prezentowaniu.
Tym, co mnie raziło było słownictwo. Nie, nie chodzi mi o to, że Panowie byli wulgarni :) Po prostu czasem można było odnieść wrażenie, jakby mówili bardziej do siebie, niż do zwykłych, szarych użytkowników, którzy nie bardzo wiedzą, co to jest kompilacja, kernel i tego typu rzeczy. Jeśli człowiek nie rozumie tego, co ktoś mówi, automatycznie przestaje słuchać. Uwaga ta tyczy się części pierwszej, w której notabene jest za dużo teorii, a chyba przede wszystkim historii. Jeśli kogoś Linux zainteresuje, to pewnie sam tego poszuka, a nie każdego to tak naprawdę interesuje. Kolejny „wyłączacz”. Wystarczyłoby wspomnieć, że w tym i w tym roku RMS zaczął działalność, Linus wydał jądro w tym i w tym, i już po 2 latach powstała pierwsza dystrybucja.
Choć rozumiem, że mogło to być sprzeczne z założeniami akcji bardzo ważne moim zdaniem powinno być uświadomienie użytkowników o technologiach typu TC czy DRM. Nie w celu pojechania konkurencji, ale żeby podkreślić, że używając wolnego oprogramowania jesteśmy prawdziwie wolni i niezależni od jakiejś konkretnej firmy. To są realne i bardzo duże zagrożenia i warto uświadomić opinię publiczną o tym, jak to wygląda. Można nie podawać nazw konkretnych firm, ale jednak warto o tym powiadomić.
To, do czego jeszcze mógłbym się przyczepić u Prezenterów, to że czasami miałem wrażenie braku dokładnego przygotowania (powtarzanie pewnych informacji, czy czytanie ich z prezentacji). Nie było to coś bardzo poważnego, gdyż nie pamiętam, żeby występowało często :) Choć widać było wyraźnie, że była to ich pierwsza prezentacja i podejrzewam, że każda następna będzie coraz lepsza :)
Ogólnie komentarze części licealnej (warto nadmienić, że były tam tylko klasy pierwsze) były raczej w stylu: „nudne”, choć nie rozmawiałem ze wszystkimi, więc nie mogę stwierdzić, że wszyscy tak sądzili. Ale wystarczyło popatrzeć na konkurs – odpowiedzi udzielali głównie gimnazjaliści.
Kolejną częścią prezentacji, już po przerwie, był wspomniany konkurs. Chyba najciekawsza część i do niczego się nie mogę tu przyczepić – no może tylko do nagród, które nie były jakieś super, ale w końcu to był mini konkurs :)
Prezentacja na żywo – ostatnia część – niestety nie wyszła za dobrze :( Jak dla mnie Wolontariusze nie do końca wiedzieli, jak jest skonfigurowany laptop (rzadko używany?), a konfiguracja do najwygodniejszych nie należała – duże menu z całą masą aplikacji i do tego jeszcze było ukryte. Zamiast tego warto by pokazać bardzo intuicyjny system (tradycyjne menu gnoma + coś w stylu docka z Mac OSa i byłoby łatwiej. Brak było też jakiegoś planu tego, co i jak pokazać – generalnie trochę chaotycznie, ale powtarzam – to była pierwsza prezentacja. Zdecydowanie jednak brakowało mi Compiza i mnogości efektów. Trochę go pokazali, ale nie było to imponujące.
Na plus
Prezentację ogólnie oceniam pozytywnie. Głównie ze względu na pozytywną ocenę dyrekcji. Wolontariusze, którzy prezentowali u nas WiOO, powinni jeszcze trochę popracować nad tym, ale jak na pierwszy występ, nie było źle :) Choć mogło być lepiej.
Polemika z tą krytyką w następnym artykule pt “…i polemiki“.
|
(3) Komentarze - "Słowa krytyki… (i polemiki)"
|
|
YoYo @ 25 stycznia 2008 - 7:19 po południu #
Co do “źle skonfigurowanego laptopa”. Jest używany przeciętnie 18h/dobę. Przyczyną ” złej konfiguracji” była rozdzielczość. 640×480 to nie jest to na czym większość systemów dobrze wygląda (chyba że linux w konsoli), a jedynie takim rzutnikiem dysponowała wasza szkoła. To jest ograniczenie techniczne jakiego nie sposób obejść w ciągu 15 minut (tyle czasu mieliśmy przed prezentacją na poznanie sprzętu). Druga rzecz: napisz co chciałbyś zobaczyć w compizie (czego ci brakowało i przepraszam że nie pamiętam wszystkich karkołomnych skrótów klawiszowych, w które bogaty jest rzeczony compiz). Trzecia sprawa: część mojego oprogramowania to testowe wersje nie zalecanie do użytku dla zwykłego usera (compiz/ff3 i kilka innych) toteż nic dziwnego że czasem się ich nie pokazuje/nie działają). Za wszelkie uwagi dziękuję i potraktuję je osobiście :). Wiem, że sporo nam brakowało - umiem ocenić się obiektywnie - jednak nic nie zastąpi nam opinii słuchacza. Jeśli chcesz nam pomóc proszę: wyślij do mnie maila z dokładniejszymi sugestiami (nie tylko krytyką) na adres: dudek.andrzej@gmail.com
rafal.b @ 25 stycznia 2008 - 8:24 po południu #
Znam relację ze strony uczniów, nauczycieli i Wolontariuszy z przeprowadzonych prezentacji. Ogólnie uważam, że jest bardzo dobrze. Nigdy nie jest tak, że wszyscy są z prezentacji zadowoleni. Często bowiem bywa, że dyrekcja szkoły (i chwała im za to) zaprasza uczniów niezainteresowanych tematem. Generalnie spotkanie zawsze wychodzi na plus. Tych których prezentacja ma zainteresować - zainteresuje. Tych których prezentacja nie interesowała w żaden sposób - nie da się zainteresować. Jednakże nawet dla niezainteresowanych informacja o tym że istnieje alternatywa w wyborze narzędzi informatycznych, zaprocentuje w przyszłej pracy, nauce czy nawet zabawie. Wolontariuszom należy również pogratulować zaangażowania, odwagi i przede wszystkim chęci.
Lukasz.n @ 25 stycznia 2008 - 10:14 po południu #
Zapraszamy do dyskusji na temat tego tekstu na forum kampanii:
http://forum.wioowszkole.org/index.php?topic=104.0
|
|
|