Niedługo przeprowadzi swoje dwie pierwsze prezentacje, z których relacje przeczytacie na naszej stronie. Zanim to jednak nastąpi opowie Wam o swojej sportowej pasji, instalowaniu Windowsa z dziesięciu dyskietek oraz odkrywaniu oczywiście zalet linuksa. Przedstawiam Wam sylwetkę naszego Wolontariusza - Rafała Smolca.
“Witam,
Nazywam się Rafał Smolec i pochodzę z małej miejscowości w województwie lubuskim o nazwie Lipie Góry.
Przygodę z komputerami rozpocząłem od Windows w wersji 3.11 instalowanej z 10 dyskietek 3,5 cala na sprzęcie: dysk 200 mb, 8 mb ram, procesor 40 mhz. Było to jakieś 9 lat temu. Obecnie mam 18 lat, uczęszczam do II klasy (o rozszerzeniu mat-inf-fiz) Liceum Ogólnokształcącego Im. Macieja Rataja w Strzelcach Kraj.
Moje zainteresowania:
W kwestii moich zainteresowań muszę zacząć, jak na faceta przystało, od sportu. Jestem czynnym kibicem Chelsea Londyn. Współtworzę wraz z grupką ludzi stronę najlepszy polski serwis dla fanów The Blues oraz jestem członkiem zarządu Stowarzyszenia Chelsea Poland, zrzeszającego polskich kibiców tejże drużyny.
Jeżeli chodzi o moje hobby, to interesuję się nowościami w dziedzinie IT oraz wgłębiam się w tajniki tejże branży.
Pierwsze spotkanie z Linuxem:
Wraz z zakupem nowego komputera, zaopatrzyłem się (niestety) także w system Windows XP. O Linuxie słyszałem od jakiegoś czasu. Słyszałem, że ten system jest dobry tylko do gier (w rzeczywistości jest raczej „trochę” inaczej :P). W tym czasie zrodziła się we mnie chęć „zasmakowania” Linuksa. Pierwsze distro, jakie udało mi się zdobyć, to UBUNTU 6,08, oczywiście Live CD. Linux zaskoczył mnie swoimi możliwościami i prostotą. Zacząłem używać go jako „ostatniej deski ratunku”, ze względu na „eksperymenty”, jakie przeprowadzałem na Windzie. Wielkim plusem dla Linuxa w moim przypadku jest integralność z systemem wszystkich popularnych sterowników. Obecnie jestem użytkownikiem Mandrivy. Zapytacie dlaczego właśnie „mandarynka” ?? Otóż, nie tylko ja korzystam z komputera, a pozostali domownicy jednak nie potrafili tak łatwo „przesiąść” się na Linuxa.
Pierwsza prezentacja jeszcze przede mną, ale jestem bardzo dobrej myśli.”
My też jesteśmy dobrej myśli.