Poznałem Go we Wrocławiu - w przerwie między przyjazdem mojego, a odjazdem Jego (w właściwie Ich - bo był z innym naszym Wolontariuszem, Andrzejem Dudkiem) pociągu. Mieliśmy niecałą godzinę, aby porozmawiać przy studenckiej herbatce za 2,5 i bardzo się z tego spotkania cieszę. Poznałem bowiem bardzo sympatycznego, inteligentnego i nie pozbawionego poczucia humoru człowieka. Przeczytajcie, co napisał o sobie Radosław Ganczarek:
“Cześć
Nazywam się Radosław “Dreamwalker” Ganczarek. Studiuję informatykę na
Uniwersytecie Wrocławskim. Linuksa znam od czwartej klasy liceum, a zacząłem się nim interesować z czystej ciekawości :) Później już poszło - poznałem teksty Erica Raymonda nt. subkultury hakerskiej i sam zapragnąłem zostać hakerem. Tym prawdziwym. I mimo lat starań widzę, że mój cel jest jeszcze bardzo daleko.
Ale wracając do samego Linuksa i ruchu Open Source - podoba mi się ta
inicjatywa. To, że łączy ona ludzi bez względu na narodowość i religię (choć,
jak zauważył ESR - można dojrzeć wśród hakerów pewne tendencje
światopoglądowe nie związane z ich profesją, a charakterystyczne dla tej
grupy). Podoba mi się elastyczność Linuksa, możliwość dostosowywania go do
swoich potrzeb, konfigurowalność do granic możliwości, a zarazem to, że jednak
rządzą tym wszystkim proste mechanizmy (zasada KISS - keep it simple,
stupid!) sprawiając, że system, choć obszerny, potrafi działać szybko i
wydajnie.
Od samego początku dystrybucją, której używałem było Slackware. Nigdy w
zasadzie nie używałem dłużej innej dystrybucji (raz próbowałem zainstalować
Debiana i raz coś o nazwie College Linux). Używam Slackware, bo ta
dystrybucja prezentuje wszystkie wymienione przeze mnie w poprzednim akapicie zalety Linuksa - wysoka konfigurowalność i prostota.
Głównym obszarem na którym wykorzystuje Linuksa jest programowanie. Nie
wdawałem się nigdy za bardzo w zaawansowaną administrację systemem, moja
wiedza o konfiguracji sieci jest minimalna, tyle żeby zmienić IP/mac karty
sieciowej. Gdy przychodzi potrzeba korzystam z licznych HOWTO i porad
umieszczanych na forach internetowych, na czym zwykle wychodzę dobrze. Nie
raz kompilowałem sam kernela (czasami byłem do tego zmuszony, np z powodu
braku sterowników do karty sieciowej w standardowym jądrze), toteż orientuję
się w jego strukturze.
Oprócz Linuksa posiadam inne zainteresowania. Lubię mangę i anime, gram na
gitarze i w gry fabularne (tzw. “papierowe RPG”). Można mnie spotkać na wielu forach poświęconych systemowi Dungeons&Dragons, choć ostatnio udzielam się coraz mniej. Lubię programować w języku Python i często przedkładam go nad skrypty basha. Oczywiście lubię też gry komputerowe, z których moje ulubione to saga Baldur’s Gate (nawet ładnie się emuluje na wine), Heroes 3.5 (tzw WOG) i gry z serii Jedi Knight i Max Payne.
O akcji WIOO w szkole dowiedziałem się od Andrzeja Dudka (któremu pomagam w przeprowadzeniu akcji Linux-Reinstalacja). Podszedłem do tego ze średnim entuzjazmem i nie zarejestrowałem się gdy był na to czas. Dopiero ostatnio, widząc przy organizacji naszej akcji, jak potrzebna jest pomoc przy promocji wolnego oprogramowania, postanowiłem również dołączyć do wolontariuszy Fundacji WIOO. Mam nadzieję, że uda mi się przekonać wiele osób do używania wolnego oprogramowania, że ludzie będą mogli nauczyć się ode mnie wiele i że ja też będę miał okazję czegoś się nauczyć.”
My też mamy nadzieję na obustronne korzyści. Tymczasem zapraszamy wszystkich w najbliższą sobotę na organizowaną we Wrocławiu m.in. przez Radka Ganczarka pod patronatem FWIOO akcję “Linux-Reinstalacja”.