Kategoria: (Nasi Wolontariusze) Autor: lukasz.n Data 5 lutego 2008

Pochodzi z Tarnowskich Gór, ma ścisły umysł i humanistyczne zainteresowania, wspiera otwarte standardy i stara się przekonywać wszystkich, że linux już jest desktop-ready. O tym, że idzie mu nie najgorzej możecie się przekonać czytając relację z pierwszej prezentacji, w której uczestniczył. Michał Wielgus (bo o nim mowa), przygotowuje się właśnie do drugiego spotkania w ramach WiOO w Szkole, a w perspektywie ma też trzecie. Na szczęście na nadmiar pracy na razie nie narzeka. Oto co napisał o sobie:

“Cześć.

Nazywam się Michał Wielgus i uczę się w II LO im. Stanisława Staszica w Tarnowskich Górach, w klasie o profilu matematyczno-fizycznym. Interesuję się informatyką (niespodzianka, prawda?), matematyką, fizyką i filozofią.

Komputerami zajmuję się (tak “na poważnie”) gdzieś od 4. klasy podstawówki, choć “bawiłem” się już trochę wcześniej. Programuję w
C/C++, uczę się PERLa. Linuksem zainteresowałem się gdzieś w maju 2005 roku. Próbowałem różnych dystrybucji, żeby w końcu w czerwcu zostać przy OpenSUSE, które gdzieś we wrześniu zamieniłem na kubuntu, które ostatnio porzuciłem dla Debiana:).

Od samego początku podobała mi się kontrola, jaką miałem nad wszystkim, łatwość obsługi, dostępność oprogramowania, stabilność, pełny wybór, prostota, która sprawia, że wszystko składa się w jedną, logiczną całość i (chyba najbardziej) filozofia FLOSS - idea dzielenia się swoją pracą, tak, żeby kolejni ludzie nie musieli wynajdywać koła od początku i mogli wykorzystać podstawy, które ktoś już przygotował do stworzenia czegoś nowego.

Uważam, że wolne i otwarte oprogramowanie, razem z otwartymi standardami to przyszłość, co z resztą wyraźnie widać po ostatnich wydarzeniach: rządy państw, instytucje publiczne migrują na Linuksa, sieci supermarketów preinstalują go na swoich komputerach, coraz częściej spotykamy go w urządzeniach przenośnych, a sukcesy takich projektów, jak Wikipedia (której z całych sił kibicuję i poprawiam/tłumaczę artykuły w wolnym czasie) mówią same za siebie. Brakuje jeszcze tylko świadomości społeczeństwa, ale i to powoli się zmienia, między innymi dzięki akcjom takim, jak ta. Ludzie muszą w końcu uwierzyć, że czasy, kiedy Linux rzeczywiście był systemem dla geeków z ogromną wiedzą i jeszcze większym samozaparciem mijają, i jedyne co po nich pozostaje, to mity “O systemie który nie jest jeszcze ‘Desktop-Ready’.”

Mamy nadzieję, że także dzięki pracy Michała i innych Wolontariuszy uda się te mity wreszcie obalić. Oby jak najszybciej!


milk @ 6 lutego 2008 - 3:29 po południu #

Ja bym sie przewrotnie zapytał, czy Windows jest “Desktop-Ready”, zwłaszcza jak vista po raz piąty pyta, “czy na pewno chcesz zainstalować program, który właśnie usiłujesz zainstalować?”:P

guzo @ 8 lutego 2008 - 10:55 przed południem #

@milk: celne pytanie i nie jesteś jedynym, który sobie je zadaje:
http://www.linux.com/articles/45031?tid=149&tid=73&tid=16
choć sytuacja ostatnio sporo się poprawiła:
http://www.joemonster.org/art/8524/Nowy-system-operacyjny-Microsoftu-rzadzi

XD @ 9 lutego 2008 - 4:20 po południu #

Tak, zadają je sobie ludzie na linux.org :P.
Joemonster to wspaniałe źródło fachowej wiedzy.
Nie ma bata na goliata, założę się że nie pracowaliście pod Vistą dłużej niż 5 minut.

Sorry was chłopcy ale jeżeli wasza krucjata ma się powieść to szukajcie ciekawszych argumentów.

guzo @ 9 lutego 2008 - 7:20 po południu #

@XD: nikt tu nie robi krucjaty (szkoda, że tak to odbierasz), a mój tekst, jak również obydwa przytoczone artykuły były po prostu żartem (gdybyś się przyjrzał, to zobaczyłbyś, że ten artykuł na linux.com jest w kategorii “humor”…)

Leszek @ 24 lutego 2008 - 1:33 po południu #

Michał nie dość, że jest świetnym kolegą, to naprawdę wie, co robi. Praca z nim to (prawie) sama przyjemność. :P Prawie, bo jego entuzjazm czasem jest wręcz chorobliwy. ;) Ale wkłada w to, co robi całe serce i jest autentyczny. I tak trzymaj, Guzo!

Odpowiedz
Nick: 
Email: 
WWW: 
Treść: