Kategoria: (Nasi Wolontariusze) Autor: lukasz.n Data 3 grudnia 2007

Zdawać by się mogło, że połączenie takich skrajności w jednej osobie jest niemożliwe - a jednak. Wolontariusz, którego chcę dziś Wam przedstawić, jest informatykiem i polonistą, a także promotorem cyberwolności oraz technoanarchistów. Przede wszystkim jednak jest człowiekiem pełnym pasji oraz życzliwości dla innych. Poznajcie Dariusza Dorozińskiego.

Pan Darek napisał o sobie:

“Cześć, Witam wszystkich którzy tworzą nową ” wolność ” w sieci. Nazywam się Dariusz Doroziński. Na codzień uczę informatyki i języka polskiego w Zespole Szkół Budowlanych w Żarach. Pracuję także z dorosłymi w Centrum Edukacji Dorosłych w Żarach. Czasami prowadzę zajęcia z informatyki ze Studentami w Łużyckiej Wyższej Szkole Humanistycznej w Żarach.

Od początku mojej działalności dydaktycznej interesuje się informatyką i działam w zakresie nauczania i wdrażania oprogramowania open source i zwracam wielką uwagę na legalność oprogramowania wykorzystywanego przez moich uczniów uczniów. W CED prowadzę zajęcia z Unixa i Linuxa. Administruję serwerami, a moją ukochaną dystrybucją od lat jest Slackware.

W moim miejscu pracy wykorzystuję instalacje równoległe (Windows oraz Linux), dzięki czemu młodzież może poznać różne filozofie oprogramowania i użytkowania komputerów. Moją życiową pasją są kwestie bezpieczeństwa systemów komputerowych. Jestem autorem książki pt. “Hakerzy. Technoanarchiści cyberprzestrzeni”, Helion 2001 r. W książce wiele miejsca poświęciłem hakerom jako tym osobom, które stanowią “wolność” w sieci. Próbowałem wyprostować skrzywiony przez wszelkie media obraz hakera.

Osobiście nie wyobrażam sobie codziennej pracy na komputerze bez Linuxa. Próbuję Linuxem i ideą Open Source zarażać moich uczniów. I mam w tym spore sukcesy. Bardzo uradował mnie fakt pojawienia się inicjatywy WiOO w Szkole. Będę wspierał akcję WiOO z wszystkich sił.”

Dziękujemy za to wsparcie, które już nam Pan okazał i cieszymy się, że dzięki Pana pomocy udało nam się z kampanią WiOO w Szkole dotrzeć także do Żar.


smoko @ 4 grudnia 2007 - 7:48 po południu #

Oby więcej takich osób a w dodatku przez przypadek zobaczyłem ,że Pan Darek jest z moich okolic ;) Pozdrawiam. Samemu wszystkiego się uczę co jest na swój sposób dobre bo robię to z własnej inicjatywy i lepiej wchodzi jak człowiek chce ;D ale jak sobie przypomnę niedawną technologię informacyjna w Elektroniku w Zielone Górze to mnie zalewa i w zasadzie na Uniwersytecie Zielonogórskim tez jest taki przedmiot ale chociaż z człowiekiem który naprawdę wie co robi . Kto wymyśla te chore programy. w zasadzie to wiem to to sponsoruje i dlatego to jest w programie ;D

ender @ 5 grudnia 2007 - 3:27 przed południem #

Czytałem książkę “Hakerzy. Technoanarchiści cyberprzestrzeni” - fajna.

YoYo @ 5 grudnia 2007 - 6:08 po południu #

Jako, iż wspomniany pan jest polonistą muszę zwrócić uwagę na poprawną pisownię: Linuksa i Uniksa (nie Linuxa czy Unixa - uczmy młodzież poprawnej pisowni ;) ).
Więcej informacji na ten temat: http://www.antylameriada.net/lpisownia/

lukasz.n @ 5 grudnia 2007 - 6:45 po południu #

Rzeczywiście warto pamiętać, że w słowach tych tylko w mianowniku występuje “x”, a w pozostałych pisze się “ks”. Nie zapominajmy jednak, że najważniejszym zadaniem Pana Dariusza była realizacja prezentacji i przekonywanie młodzieży do ideii wioo - a z tego zadania (co jasno wynika także z powyższego opisu) wywiązał się znakomicie ;-)

DarekD @ 6 grudnia 2007 - 1:05 po południu #

To, że jakieś słowo zostało spolszczone nie oznacza, że stosowanie jego nazwy oryginalnej jest zabronione. Oznacza jedynie to, że można korzystać z wersji z założenia bardziej przyjaznej - spolszczonej i tej oryginalnej.
Moim zdaniem każdy wybiera wedle siebie.Zdania na ten temat są podzielone nawet wśród językoznawców (zob. Poradnia językowa PWN: x czy ks przed końcówką? http://slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?id=2242 ); zgoda panuje jedynie co do tego, by w miejscowniku pisać „Linuksie”

Odpowiedz
Nick: 
Email: 
WWW: 
Treść: